Wśród wzgórz Veneto


Wśród wzgórz Veneto Wakacyjna podróż do Wenecji Euganejskiej na stałe wpisana jest w kalendarz klubowych imprez. I chociaż podczas podróży nie zaglądamy nawet do osławionej stolicy tego regionu, czyli Wenecji, nasze pobyty na północnowłoskiej ziemi i tak zawsze zyskują status niezapomnianych.


A dzieje się tak za sprawą najwspanialszego chyba festiwalu operowego organizowanego w drugiej stolicy regionu – tyle że nie administracyjnej, ale winiarskiej – Weronie. Na hasło Festival Arena di Verona mocniej zaczyna bić serce każdego melomana. Ta fantastyczna impreza jest organizowana od 1913 roku i nieustannie przyciąga jak magnes wielbicieli opery z różnych zakątków świata. Tutejsze inscenizacje na zawsze zapadają w pamięć. A że przy okazji można zwiedzić przecudnej urody miasto czarujące atmosferą minionych wieków, zawitać do okolicznych producentów znakomitych win czy podumać nad obrazami Pisanellego, Belliniego, Tiepola lub Veronesego w Castelvecchio, na koniec posilając się sycącym risotto con amarone, to tak zwana fantastyczna i nie do przecenienia wartość dodana.

Jedyne, co trochę niepokoi chętnych pragnących zakosztować niesamowitej festiwalowej atmosfery to termin, w którym organizowana jest impreza, a mianowicie sam środek gorącego włoskiego lata. Gdy temperatura powietrza oscyluje w granicach 38 stopni, nawet najpiękniejsze i najbardziej klimatyczne zaułki Werony tracą nieco na urodzie. Na szczęście tym razem aura oszczędziła nam podobnych doznań. Jakby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, w momencie rozpoczęcia zwiedzania miasta słońce schowało się za chmury, tylko bardzo dyskretnie co jakiś czas zza nich wyglądając. Tym samym wkraczając na kolejny plac zamiast nerwowego poszukiwania cienia, w spokoju mogliśmy oddać się kontemplacji otaczającego piękna. Szczególnie, że kolejnym zrządzeniem losu dana nam była możliwość oglądania Piazza dell’Erbe w pełnej krasie, jako że trafiliśmy na jeden z nielicznych dni w ciągu roku, gdy plac pozbawiony był zagracających go straganów. W swej wielkiej łaskawości aura postanowiła kooperować także i nocną porą, kiedy to podczas przedstawienia operowego w werońskiej arenie zamiast zwyczajowego upału i zaduchu, co jakiś czas owiewała nas chłodna bryza. Przyznam, że nawet w najśmielszych marzeniach nie przewidziałam tak komfortowej sytuacji. Do tego samo widowisko – Aida – w klasycznej inscenizacji zachwyciło wszystkich bez wyjątku. Nie bez powodu akurat ta opera oraz Nabucco wystawiane są podczas każdego festiwalu.

W czasie pobytu w Veneto nie ograniczyliśmy się tylko do zwiedzania Werony i wysłuchania Aidy; następnego dnia oddaliśmy się degustacji powstających w okolicy win, by potem udać się nad jezioro Garda – największe i najmniej zanieczyszczone spośród polodowcowych jezior w tej części kraju. Postanowiliśmy odwiedzić Sirmione, malowniczo położone na wcinającym się 4 kilometry w głąb jeziora wąskim półwyspie. Oprócz klasycznego spaceru wąskimi uliczkami miasteczka zdecydowaliśmy się także na opłynięcie półwyspu łodzią motorową, by od strony wody móc podziwiać najbardziej charakterystyczne zabytki miasta, takie jak bajkowy zamek Rocca Scaglieri czy Grotte di Catullo – urzekające ruiny niejako rozrzucone wśród starych drzewek oliwnych porastających wznoszące się nad jeziorem zbocza. Dobrze zorganizowani zdążyli nawet zażyć kąpieli w wodach jeziora na jednej z lokalnych plaż.

Ten ekscytujący dzień zakończyliśmy wizytą w winiarni i kolacją w zabytkowym, pięknie odrestaurowanym i przeobrażonym w maleńkie muzeum winiarskie domu rodzinnym należącym do familii Fornaser. Pod wodzą Paolo Fornasera powstają tu najbardziej charakterystyczne dla regionu wina, takie jak valpolicella, ripasso, recioto i naturalnie amarone. Oprócz oczywistej klasyki gospodarz zaprezentował także znakomite Flò sygnowane jako Rosso Veronese oraz białe wino deserowe z podsuszanych winogron garganega i malvasia. Passito Bianco Bure Alto dojrzewało w beczkach z dębu francuskiego i akacji, a produkt finalny urzeka przejrzystą, bursztynowopomarańczową barwą i ładnie zaznaczoną, czystą kwasowością. Idealną na zakończenie pełnego wrażeń dnia wieńczącego nasz krótki pobyt w północnych Włoszech.

 

Najbliższe wyjazdy do tego regionu

 

autor: Dorota Romanowska | 2017-08-23 19:20:00